Wygrać z czasem

Czas biegnie nieubłaganie, szczególnie w motoryzacji. To co dzisiaj jest wielką nowinką techniczną, jutro będzie zwyczajnym elementem wyposażenia. Dlatego też firmy coraz wcześniej decydują się na faceliftingi. Poprawek doczekał się właśnie Ford Taurus.

Taurus to limuzyna, którą Ford z powodzeniem sprzedaje m.in. w USA. Amerykanie widzą w tym modelu konkurenta również dla takiego auta, jak Audi A6, co wydaje się być lekką przesadą. Nie zmienia to faktu, że kolejna generacja pojazdu, obecna na rynku od 2007 r., doczekała się właśnie faceliftingu.

Zewnętrznie limuzyna wzbogaciła się o nowy grill, przeprojektowane reflektory, a tylne lampy zyskały diody LED. Sportowa odmiana, oznaczona jako SHO, kusi wypełnionym czarną siateczką grillem, zmienionymi światłami oraz specjalnymi, 19-calowymi alufelgami. We wnętrzu mamy odnaleźć lepsze materiały wykończeniowe, a wyposażenie można wzbogacić m.in. o podgrzewanie kierownicy, fotele z funkcją masażu, czy też system MyFord Touch.

Jeśli chodzi o jednostki napędowe, to klient ma do wyboru trzy motory benzynowe. Pierwszy to 2-litrowy silnik o mocy 240 KM i 339 Nm momentu obrotowego. Wyżej umiejscowiono 3,5-litrową jednostkę, która oddaje w ręce kierowcy 290 KM i 345 Nm. Odmiana SHO ma pod maską również 3,5-litrowy silnik, ale jego moc wynosi 370 KM, a moment obrotowy 474 Nm. Wszystkie trzy współpracują z 6-stopniową skrzynią automatyczną.

Ford Taurus po faceliftingu został prezentowany podczas Salonu Samochodowego w Nowym Jorku (22.04-1.05). Jak na razie producent nie pochwalił się konkretną datą wprowadzenia pojazdu do sprzedaży, ani jego ceną.

Komentarze